Share.

21 commenti

  1. szymsrymi on

    Myślę że w każdym mieście jest jakaś część czy dzielnica w której jest nieprzyjemnie. A miasto które mi sie kojarzy że ma takich najwięcej to Łódź, ale nigdy tego nie doświadczyłem

  2. Vast_Substance_699 on

    Katowice są git.

    99% imprezowania to ul. Mariacka (a nawet tam masa ludzi i nie ma bijatyk, problemów), pójdziesz kawałeczek dalej już spokój, ewentualnie jakieś pijaczki niegroźne.

    Kibole to bardziej bajka opowiadana dzieciom, wiadomo że się zdarzy czasem jakiś incydent ale chyba meeega się to zmniejszyło w ciągu ostatnich 10 lat.

    EDIT: Zrozumiałem że najbezpieczniejsze xd nie umiem czytać także sorry

  3. Żary, bo można się oparzyć i Tłuszcz, bo podnosi cholesterol

  4. RavenSorkvild on

    Rzeszów. Skąd to wiem? Bo kiedyś tam złamałem rękę. Nigdzie indziej nie złamałem ręki więc to musi być coś z tym miastem.

  5. Chmielok on

    Rzuć sobie okiem na statystyki policyjne.
    No i też pytanie, na czym ci zależy – rozboje, morderstwa, ofiary drogowe? Musisz precyzyjniej zdefiniować.

  6. Entire_Savings2998 on

    Po obejrzeniu kilku odcinków ojca Mateusza stwierdzam, że Sandomierz.

  7. Fantastic-Swing8221 on

    Kiedyś się mówiło że najłatwiej w pysk dostać w Świętochłowicach, teraz nie wiem.

  8. Xtrems876 on

    U mnie w zeszłym tygodniu na dzielnicy kogoś zamordowano, to chyba u mnie. Mówię tak głównie dlatego że nie patrzę na newsy więc nie wiem czy gdzieś indziej też ludzi mordują czy tylko u mnie

  9. Wąchock. Możesz dostać po ryju za samo wymówienie nazwy z krzywym uśmiechem.

  10. SilverPL92 on

    Łódź – chcesz sobie depnąć w kałużę, a wpada ci cała noga 🥲

  11. notveryamused_ on

    Zawsze dobrze pamiętam, żeby w Czechach niczego nie szukać, bo szukać po czesku znaczy jebać/pierdolić. Ale kiedy bywałem w Czechach i jeszcze paliłem, to mi się ta pamięć wyłączała po dwóch piwach, no bo to takie heheszki, więc zdarzyło mi się wejść do czeskiego odpowiednika Żabki – zresztą też u nich chyba to żaba była, tylko ichnia – i, nieco pijany, ale bardzo grzeczny i uśmiechnięty, powiedzieć “dobry den, jebane szlugi proszę” xD Tak, zostałem raz wyrzucony ze sklepu w Pradze i naprawdę zajęło mi wtedy chwilę ogarnąć, co się w ogóle wydarzyło. Promiňte.

    Opowiadam, bo też w Krakowie pamiętam, żeby nie pytać o Centralny, tylko Główny… No ale po dwóch piwach się czasem pomyli 😉 Maczeta nie została na mnie wyciągnięta, ale pogarda przy moich dobrych intencjach była tak olbrzymia, że ogłaszam piękny Kraków, do którego naprawdę uwielbiam wracać – miastem agresji :P.

  12. Na Śląsku Siemianowice i Mysłowice. Myślę jednak, że w każdym dużym Polskim mieście są problematyczne dzielnice.

  13. H3K7ORL024D4 on

    ha ha nie, Polska jest najbezpieczniejszym krajem w Europie, z wyjątkiem kilku nielegalnych Kolumbijczyków, którzy przybyli tu kilka miesięcy temu

  14. echoe1988 on

    W Polsce po latach 90tych nie ma niebezpiecznych miast a wcześniej poza kilkoma niechlubnymi wyjątkami tak jak teraz były niebezpieczne dzielnice, nasze miasta sa poprostu zbyt małe by powstały jakieś ogromne slumsy

Leave A Reply