Share.

19 commenti

  1. Prymitywny instynkt plemienny w praktyce. Ot, co. Nawet nie mający nic wspólnego z zainteresowaniem samym klubem sportowym i ich grą. Chodzi tylko o barwy z którymi można się utożsamiać i łechtające ich niepofałdowane obszary mózgowe poczucie przynależności.

  2. Mundane-War7995 on

    Poczucie przynależności to potężna potrzeba. Jedni kibicują z innymi, a drudzy wypisują ranty na reddicie

  3. Thom_Braider on

    Kibolstwo to choroba umysłowa, a kiboli powinno się umieścić na jakiejś watch liście. 

    Fani Metalliki jakoś nie umawiają się na ustawki z fanami Megadethu. 

    Kupujący w Lidlu nie obrzucają kamieniami Dino. 

    Kobieta idąca po mieście z torbą z Rossmana nie dostaje wpierdolu od huliganki Douglasa. 

    Takie rzeczy dzieją się od lat tylko wśród kiboli. 

  4. Chodzi o to, że najlepszy klub to ten najbliżej Twojego miasta i dlatego obijasz innym mordy i dewastujesz budynki sprayem. To też między innymi z tego powodu, że w odróżnieniu do wszystkich innych sportów świata na stadionie piłkarskim są dwie bramki i kopie się piłkę.

  5. AndySroda on

    Masz trzy grupy które do pewnego stopnia się przenikają.

    1. Bojówki – najczęściej lokalna mafia która handluje dragami. Do tego trochę dzieciarni które za poczucie bycia w grupie zrobią wszystko. W praktyce to tania siła robocza dla mafii.

    2. Ultras – kibice którzy przygotowują oprawy. Czasem są jednocześnie bojownikami ale często są to zupełnie osobne grupy. Zwykle niegroźni fanatycy robiący dobrą robotę.

    3. Pikniki – czyli ludzie którzy przychodzą zobaczyć mecz a nie handlować dragami albo robić oprawy.

    Jedynie z pierwsza grupą trzeba coś robić i sukcesywnie jest to robione. W ostatnich latach był duże fale aresztowań w Wiśle Kraków, Ruchu Chorzów i Górniku Zabrze. Na mniejsza skalę w wielu innych klubach.

  6. Quick-Reflection9439 on

    Szczerze mówiąc, sam się dziwię że można się tak bardzo podniecać piłką nożną 😂 przecież to zwyczajny napompowany flak.

    W ogóle niesamowicie abstrakcyjny jest to że można się identyfikować z czymś tak bardzo a zwłaszcza z czymś takim jak klub piłkarski 😆

    Dla mnie to totalnie niezrozumiały aspekt zwłaszcza z perspektywy osoby która nie identyfikuje się z czymkolwiek 😅

  7. Krwawykurczak on

    Osobiście sport nie specjalnie mnie interesuje, mam raczej obojętne podejście, chociaż rozumiem że “kibolstwo” jest dla odróżnienia od kibica.

    Jeśli tak to pewnie należy zastanowić się czym się to różni i myślę że pewnie zatrzewieniem jak i tendencją do łamania prawa, czy to będą akty huligańskie, grafiti, czy też akty agresji. Tutaj odpowiedź jest prosta – należy karać niezależnie od tego czy motywem jest to że miał ktoś inny szalik, czy że “a jakoś tam mi się jego morda nie spodobała”.

    Osobnym wątkiem są zorganizowane grupy przestępcze, ale tutaj pewnie grupy “kibolskie” stanowią raczej łatwy sposób rekrutacji. Grupy przestępcze powinny być ścigane niezależnie od tego.

    Wiele osób myśli o kibolach jako jakiejś grupie posiadającą wspólną ideologie czy poglądy polityczne – nie wydaje mi się aby to była szczególnie prawda i chociaż pewnie można wskazać prawidłowości raczej jest to korelacja w drugą stronę – ludzie często z biedniejszych rodzin robotniczych mają tendencje do identyfikowania się z klubami sportowymi bo jest to też stosunkowo szeroko dostępna rozrywka dająca poczucie przynależności. W tych obszarach społecznych też pewnie będą częściej ludzie o poglądach bardziej konserwatywnych, bez szczególnych perspektyw i w związku z tym z tendencją do łamania prawa.

    Jeśli długofalowo chcemy uniknać tego typu zjawisk pewnie należy spojrzeć na źródło, a nie symptom jakim jest przynależność i identyfikowanie się tych osób z grupami sportowymi

  8. Kibole to po prostu gangi uliczne tylko że skupione w okół klubu sportowego a nie miejsca zamieszkania (znaczy też ale nie do końca) albo grupy etnicznej jak to bywa w innych miejscach. Mają swoje barwy, znaki, swój teren. I tak jak inne gangi zajmują się drobnymi przestępstwami i stanowią pole rekrutacji dla poważniejszych przestępców. I jest to raczej rytuał przejścia, nie jak niektóre gangi w USA które w pewnym momencie weszły w handel twardymi dragami i ludzie przestali z nich odchodzić.

  9. K4rm4zyn on

    Często to przykrywka przestępczości zorganizowanej i jako takie jest ścigane. Nie sądzę by był sposób by jakoś inaczej traktować akurat tę formę takiej działalności bez uderzania w zwykłych kibiców, ani też nie wiem czy to konieczne. Kiboli każdy widzi i słyszy, innych grup przestępczych już nie, więc ciężko oszacować jako laikowi czy to nie jest mimo wszystko mniejszość.
    Bo spora część kibolstwa to jednak pewnie zwykli ludzie którzy lubią czasem podrzeć ryja i poczuć że są w grupie.
    Pierwsze wiem od znanego policjanta który się tym zajmował a drugie po prostu ciężko mi byłoby uwierzyć że każdy z nich siedzi w przestępczości zorganizowanej.

  10. EquivalentHamster580 on

    Na poczatek to trzeba zmusic kluby pilkarskie do potepienia takiego zachowania

  11. bigos_enjoyer on

    Ignorować. Tego nienawidzą.
    Dawno takich idiotycznych komentarzy nie czytałem. Ludzie którzy udają znawców.

  12. MetawanadanAmonu on

    Jak w polityce, kilku na górze w każdej grupie robi z tego biznes a masom wciskają ideały i się kręci

  13. kblk_klsk on

    Nie wiem co i jak, ale marzy mi się to co w Anglii. Pełne stadiony ludzi którzy naprawdę przyszli kibicować, bekowe przyśpiewki nieraz z samych siebie i właściwie nieobecna już agresja fizyczna. A mieli z tym kiedyś wielki problem przecież.

  14. zero_to_nine on

    Nie było innych barw? Czy to jeszcze Polska? Stop ukrainizacji kibolstwa. /S

Leave A Reply