
Devo ammetterlo, mi ha rallegrato la giornata 😅 La situazione nel garage, dove tutti gli spazi sono assegnati agli appartamenti. "Non ci sono informazioni per non calpestarlo". Non so se l’autista ha valori cristiani, ma dovrebbe controllare il 7° comandamento…
https://i.redd.it/6saubaq1kt4g1.jpeg
di DamorSky
9 commenti
Odpisać teraz że “nie ma żadnej informacji by nie zabierać sobie wycieraczek”
Dialog w narodzie umiera.
Poland is safe
Mentalność Kalego w praktyce xd
Napisal ze chamstwo (parkowanie na cudzym miejscu) rozumie. No zloty czlowiek.
Dramat z tymi parkingami. Na grupkach osiedlowych co drugi post to “prosze odjechac z miejsca prywatnego”. Miejsca maja blokade lub sa przypisane do konkretnego mieszkania w garazach a i tak zawsze ktos postawi samochod bo “miejsce jest puste” xD Chyba na takich trzeba miec blokade na kolo a’la straz miejska i zakladac jak ktos postawi tam auto.
a skąd wiadomo czy na parkingu lub w hali garażowej wszystkie miejsca są przypisane? często w blokach są lokale usługowe, które mogą przyjmować interesantów i skąd oni mają wiedzieć, że każde miejsce jest przypisane?
Jeśli jest tabliczka: miejsce prywatne to wszystko jasne, ale jeśli to jest po prostu wiedza plemienna mieszkańców bloku to zaparkowanie na pustym miejscu nie powinno być poddawane takiemu samosądowi
ja widze duzo takich postow i mnie zastanawia jak ludzie wgl wjezdzaja do tych garazy?
Jak moze nie byc informacji aby nie stawac jak nie masz klucza lub pilota lub pestki/karty. Kto ci pozwolil kiedykolwiek wjechac lub dal dokument najmu lub wlasnosci
Raz jedna babeczka mi zaparkowała na moim miejscu jak nie bylo mnie pół godziny, bo pojechałem zawieźć dziecko do przedszkola. Wracam po drugie dziecko (na szczepienie mieliśmy jechać) a tam zajęte. To zaparkowałem za nią tak, żeby innym nie utrudniać wyjazdu ze swoich miejsc. Zostawiłem za wycieraczką numer telefonu, jakby chciała odjechać (jedyna działająca metoda, bo musi zadzwonić i cierpliwie poczekać aż przyjdę). Podszedł jeszcze sąsiad, że to babka od firmy sprzątającej, i że zawsze stawia na losowych miejscach. Pomyślicie, że zaraz i tak zabralem samochód bo wyjeżdżałem? Nic bardziej mypnego. Ten jest mały do jazdy ze starszym dzieckiem. Fotelik dla bobasa mialem w drugim 🙂 I dzwoni do mnie babeczka z pytaniem kiedy będę bo chciałaby wyjechać (grzeczna bardzo). Poinformowałem że za jakieś pół godzinki pewnie, bo w przychodni jestem. Niestety dla niej była obsówa do lekarza, i prawie 2h czekała. Od tegoczasu jak widzę jej samochód, to nawet na osiedle nie wieżdża 🙂