>Wolny handel – usunięcie ceł ochronnych i paszportów
W sumie dość blisko, biorąc pod uwagę UE i Schengen
No-Pollution-721 on
Jak na to, jak bardzo do przodu szły tamte predykcje, autor całkiem nieźle sobie poradził.
– Internacjonalizm – nie bezpośrednio, ale ONZ jest całkiem adekwatnym odpowiednikiem, jak również UE.
– Esperanto – ono nie odniosło sukcesu, ale angielski stal się językiem uniwersalnym na skalę większą niż 100 lat temu.
– Rozbrajanie – definitywnie nie żyjemy w klimacie “wojna co chwilę”, jest wręcz niespotykany pokój.
– Zakaz “trucizn” – tego nie było, ale mamy jednak nocną prohibicję i większe ograniczenia.
– Wolny handel – jest
– zastąpienie kapitału – nie ma
– uniwersalna edukacja – jest
– służba cywilna zamiast wojskowej – jest
– prawa wyborcze kobiet – są
– zakaz tańca nie ma, ale poniekąd jest krytyka nadmiernej konsumpcji.
– praca jako powinność społeczna – tego nie ma, ale jednak edukacja ma w założeniu do pracy przygotować. Ale nie ma oczekiwania społecznego, aby pracować, masz po prostu mieć za co żyć
Chciałbym tak niezłych przewidywań na rok 2100. Autor wyczuł trendy naprawdę dobrze, choć w wielu przypadkach przeszacował ich wielkość.
Lexard on
> Chyba coś nas ominęło ćwierć wieku temu?
Co konkretnie? Jak na tak odległą informację to nawet w miarę się sprawdza jeśli popatrzeć tak ogólnie.
kobanyakispest on
Większość z tego została albo całkowicie albo częściowo spełniona. Głównie przez UE.
Emotionalflorist on
Kiedy Liga Narodów nie przetrwała nawet 20 następnych lat 🫨
No-Jellyfish-1208 on
Część się zgadza, a co do reszty, można uznać, że w sumie też – ale przy jakimś uproszczeniu. Ale jak na wieszczenie prawie stulecie do przodu, to całkiem zgrabnie poszło.
7 commenti
Skąd ta niechęć do tańca?
>Wolny handel – usunięcie ceł ochronnych i paszportów
W sumie dość blisko, biorąc pod uwagę UE i Schengen
Jak na to, jak bardzo do przodu szły tamte predykcje, autor całkiem nieźle sobie poradził.
– Internacjonalizm – nie bezpośrednio, ale ONZ jest całkiem adekwatnym odpowiednikiem, jak również UE.
– Esperanto – ono nie odniosło sukcesu, ale angielski stal się językiem uniwersalnym na skalę większą niż 100 lat temu.
– Rozbrajanie – definitywnie nie żyjemy w klimacie “wojna co chwilę”, jest wręcz niespotykany pokój.
– Zakaz “trucizn” – tego nie było, ale mamy jednak nocną prohibicję i większe ograniczenia.
– Wolny handel – jest
– zastąpienie kapitału – nie ma
– uniwersalna edukacja – jest
– służba cywilna zamiast wojskowej – jest
– prawa wyborcze kobiet – są
– zakaz tańca nie ma, ale poniekąd jest krytyka nadmiernej konsumpcji.
– praca jako powinność społeczna – tego nie ma, ale jednak edukacja ma w założeniu do pracy przygotować. Ale nie ma oczekiwania społecznego, aby pracować, masz po prostu mieć za co żyć
Chciałbym tak niezłych przewidywań na rok 2100. Autor wyczuł trendy naprawdę dobrze, choć w wielu przypadkach przeszacował ich wielkość.
> Chyba coś nas ominęło ćwierć wieku temu?
Co konkretnie? Jak na tak odległą informację to nawet w miarę się sprawdza jeśli popatrzeć tak ogólnie.
Większość z tego została albo całkowicie albo częściowo spełniona. Głównie przez UE.
Kiedy Liga Narodów nie przetrwała nawet 20 następnych lat 🫨
Część się zgadza, a co do reszty, można uznać, że w sumie też – ale przy jakimś uproszczeniu. Ale jak na wieszczenie prawie stulecie do przodu, to całkiem zgrabnie poszło.