Lubię, ale te są jak na moje (i nauki mojej Babci) strasznie mocno spalone.
Crazy-Revolution9518 on
U mnie w chałupie mówimy chrusty 🤔
lukeroux1 on
Nie, są zbyt basic
purrpurr_neko on
Uwielbiam 🤤
Splatfan1 on
nie wiem, ale chcę zrobić. jesteśmy z rodziną fanami smażonych przysmaków i co jakiś czas robie churrosy, myśle że faworki mogłabym zrobić
renzhexiangjiao on
dobre so
HqerRupert on
Niektórzy mówią na to chrust, ale tak, zajebiste są
sokol07 on
Lubimy, ale to na zdjęciu to jest smutna drożdżowa wersja. Coś między nieudanym pączkiem a drożdżowym jerky. Pierwszy raz w życiu spotkałem się z tym wynaturzeniem w Poznaniu…
Jedyne słuszne faworki to te kruchutkie, bielutkie i smażone na smalcu.
A najlepsze na świecie są w Płocku, w cukierni na Tumskiej 4.
redmerida on
Kocham, zwłaszcza te mojej babci. Cudo.
mikinibenz on
U mnie w domu mówiło się chruściki. Ale to takie kruchutkie, bez drożdży jak pączki.
Temporary_Aspect759 on
Myślałem że to udka kurczaka.
Far_Boot7832 on
Lubie ale zainspirowany wloskimi chiachierre wole je piec w piekarniku (bardziej mi sie podoba tekstura, smazone faworki sie od razu rozpuszczaja w ustach a takie sa bardzo chrupiace) i fajne sa dosmaczacze do ciasta (skorka cytrynowa, pomaranczowa, liker migdalowy etc)
16 commenti
Drogi Panie teraz muszę iść zrobić 😐
Widzę kolega wziął kalendarz na poważnie
[Czy pamiętaliście, że dzisiaj jest… : r/Polska](https://www.reddit.com/r/Polska/comments/1ikqxvz/comment/mbok0fo/)
Jeszcze jak
Lubię, ale te są jak na moje (i nauki mojej Babci) strasznie mocno spalone.
U mnie w chałupie mówimy chrusty 🤔
Nie, są zbyt basic
Uwielbiam 🤤
nie wiem, ale chcę zrobić. jesteśmy z rodziną fanami smażonych przysmaków i co jakiś czas robie churrosy, myśle że faworki mogłabym zrobić
dobre so
Niektórzy mówią na to chrust, ale tak, zajebiste są
Lubimy, ale to na zdjęciu to jest smutna drożdżowa wersja. Coś między nieudanym pączkiem a drożdżowym jerky. Pierwszy raz w życiu spotkałem się z tym wynaturzeniem w Poznaniu…
Jedyne słuszne faworki to te kruchutkie, bielutkie i smażone na smalcu.
A najlepsze na świecie są w Płocku, w cukierni na Tumskiej 4.
Kocham, zwłaszcza te mojej babci. Cudo.
U mnie w domu mówiło się chruściki. Ale to takie kruchutkie, bez drożdży jak pączki.
Myślałem że to udka kurczaka.
Lubie ale zainspirowany wloskimi chiachierre wole je piec w piekarniku (bardziej mi sie podoba tekstura, smazone faworki sie od razu rozpuszczaja w ustach a takie sa bardzo chrupiace) i fajne sa dosmaczacze do ciasta (skorka cytrynowa, pomaranczowa, liker migdalowy etc)
Nie