E’ la prima volta che vedo una cosa del genere, la settimana scorsa hanno provato anche a forzare una mancia con un timbro "SERVIZIO NON INCLUSO" sulla ricevuta. A Cracovia hanno i camerieri incatenati e non li pagano, oppure è già la norma mungere i polacchi?

https://i.redd.it/nzfxv9noyz0g1.png

di kocieTexty

Share.

22 commenti

  1. Gloomy-Soup9715 on

    To normalne w restauracjach jeżeli przychodzą grupy. Było was więcej niż 6 osób?

  2. cthulhu_sculptor on

    Jednak co góralskie, to góralskie. Wyskakuj z dutków.

  3. elpingwinho on

    Tak, spotkałem się z tym wielokrotnie. Często jest to przy stolikach powyżej jakiejś ilości osób (np. 6+), ale widziałem też takie gdzie jest sztywne +10%.

  4. Proszę nie chować nazwy tylko bezpośrednio podać, która to knajpa – żeby omijać szerokim łukiem.

  5. Gloomy-Soup9715 on

    Jeżeli była to grupa i poinformowali was z góry, że przy eventach/grupach do rachunku dolicza się dodatkowe 10% to jest to bardzo w porządku.

  6. No-Breadfruit6137 on

    Nienawidzę kultury napiwków. W Polsce to jeszcze jest spoko, nikt cię nie pobije za brak dziesięciu złotych za dostawę Uber Eats, ale w Stanach parówy potrafią ci nasrać do jedzenia jeśli nie wyślesz im drugiej wypłaty przed tym pierdolonym dostarczeniem posiłku.

  7. AvailableUsername404 on

    1) Można nie dać tego ‘normalnego’ napiwku na koniec
    2) Wiem, że dla niektórych może to być straszny szok ale, można też po prostu wstać i wyjść jeśli jeszcze się nie zamówiło

  8. Xtrems876 on

    ja wczoraj zjadłem małego bezmięsnego burgera, bez napoju ani niczego innego, za 32 złote. Taki sobie humiliation kink

  9. Ilovebeer2077 on

    Zlituj sie usun, to za chwile bedzie podatek ze cepry musza placic góralom za pomyslenie tylko o zakopanem hej!

  10. Spoko, normalnie dałbym pewnie więcej, ale jak chcą hardcodować 10% to spoko.

  11. ShapesSong on

    Obowiązkowe 10% to zwykły scam. Po prostu podajcie wyższe ceny w menu i wiesz ile zapłacisz. Powinno to być dawno zdelegalizowane za wprowadzanie w błąd

  12. QuantityInfinite8820 on

    Przecież to normalne w pulapkach na turystów a na taką trafiłeś

  13. tktktktktktktkt on

    Dość popularne w restauracjach, ale zwykle od X osób. Ale skoro jest wliczony serwis, to ja napiwku już dawać nie muszę.

  14. CockFondle on

    Po prostu wyjdź stamtąd. Może nawet awanture zrób. Patologiczna kultura Amerykańska przelewająca się na Polskę to okropny znak.

  15. Express_Ad5083 on

    Akurat jadę do Krakowa za niedługo, która to knajpa to będę wiedział by unikać.

  16. Rozszerza się to jak plaga, bo pracodawcom prościej to dorzucić niż zapłacić pracownikom.

    Parę tygodni temu na lotnisku we Frankfurcie kupowałem wodę w zwykłym kiosku, nie dość że mała woda coś koło 5 euro to jeszcze pyta mnie o napiwek a proponowane opcje to jakieś 18, 23, 28 procent… Za co qrwa ja się pytam? Za to że sam poszedłem, wzialem wodę i zaniosłem do kasy a kasjer zrobił to co należy do jego obowiazkow zawodowych i ta wodę zeskanowal?

  17. To wygląda jak opłata za obsługę większych grup na imprezie, a nie napiwek. Powiedziałbym, że to normalny widok od lat w restauracjach.

  18. New-Firefighter9466 on

    Kolejna idiotyczna moda do ruchania klientow przywieziona z zachodu

  19. rybosomiczny on

    Szturchać gUrali prętem. W życiu więcej w Polsce góry nie pojadę przez te ich pazerność.

  20. A nie można tego po prostu dopisać do ceny każdego dania w menu? W ten sposób z góry wiem ile zapłacę, a nie muszę się kurwa gimnastykować i doliczać jeszcze jakieś procenty (tak, doliczenie 10% jest banalne, ale wciąż po kij mam to robić)

Leave A Reply