
Guidava in stato di ebbrezza e aveva un tasso di alcol nel sangue pari a 1,84 per mille. Dopo una settimana il caso è stato archiviato e la patente di guida è stata restituita! (Imprenditore locale)
https://www.obserwatorlokalny.pl/artykul/6207,darlowo-jechal-a-we-krwi-mial-prawie-2-promile-alkoholu-juz-po-tygodniu-odzyskal-prawo-jazdy
di OLEDeO
9 commenti
Jak to leciało, 1,5 promila i zabieramy prawa jazdy? No, ale jak widać jak zwykle są równi i równiejsi.
> Podobno zgodnie z nowymi przepisami, jeśli kierowca zostanie przyłapany na jeździe z zawartością alkoholu w organizmie wynoszącą co najmniej 1,5 promila w wydychanym powietrzu, sąd ma obowiązek orzec utratę auta. Sąd może odstąpić od orzeczenia przepadku auta, jeżeli zachodzi wyjątkowy wypadek, uzasadniony szczególnymi okolicznościami. Ciekawe jakie okoliczności zaszły tym razem?
Ano ciekawe.
Kurwy jebane
I tak to się żyje w tym mokrym kartonie zwanym Polską.
Jest jakiś lepszy artykuł, bo w tym autor nie ma żadnego pojęcia czy mówi o promilach we krwi czy w wydychanym powietrzu.
Trzeba episkopat nastraszyć, że przy takich karach, to nawet ta reszta owieczek która im została będzie wolała do sądu pójść się wyspowiadać…
Dobry baner się wylosował
https://preview.redd.it/4vuinqojv22g1.png?width=1024&format=png&auto=webp&s=cb530a0133c816e3d704a9b38181391e36f8393c
Ta strona wydaje się być jedynym portalem który o tym napisał. Ktoś wie jak znaleźć sprawe, bo chętnie bym zobaczył uzasadnienie?
Ależ panie, przeciez to jest Polska. Tu obowiązuje przepisy.
Prosze otworzyc dziennik ustaw obowiazujacy Kodeksu Karnego, czytamy razem:
CZĘŚĆ OGÓLNA Rozdział I Zasady odpowiedzialności karnej Art. 1. § 1. Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto popełnia czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. § 2. Nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma.
I otóż na tym kończymy nasze wspólne czytanie na dzień dzisiejszy. Wystarczy że dobry adwokat i odpowiednio opłacony sędzia uzna że jednak czynem zabronionym to w tej instancji nie był społecznie szkodliwy lub szkodliwość była znikoma.
A w tym przypadku większa byłaby szkodliwość jeśli kierowca przedsiębiorca nie dojechał do swojego zakładu czy skądś i wojna by przez niego wybuchła, ale na szczęście wsiadł i załatwił i ocalił społeczeństwo tym czynem. /s
Ależ jak to? No normalnie, bo przeciez kazda sytuacja i okoliczności są inne, nie mamy prawa precedensu w Polsce, no i na tym możemy zakończyć postępowanie.