Aby się Wiplerowi ziścił taki kapitalizm w Polsce. Krzyk jaki to komunizm, socjalizm i atak państwa na wolność będzie cudowny.
mikelson_6 on
Nie rozumiem trochę gdzie tu Wipler sobie zaprzecza. Posiadanie ziemi przez państwo nie wyklucza wolnego rynku jeśli chodzi o wymianę usług i zakładanie nowych działalności. Nawet napisał o „silnym państwie”.
mister_tortellini on
Znam ludzi, którzy wspierają Konfę za ich “wolnorynkowość”. Teraz pytanie, czy serio tacy ludzie mają świadomość, że politycy których wspierają nie mają zielonego pojęcia na czym ten koncept polega?
TomCormack on
Jeszcze warto dodać, że 30% mieszkańców kraju to cudzoziemcy. Dobrobyt Singapuru w dość znacznej mierze opiera się na tanich pracownikach z Azji, którzy pracują na prawie wszystkich stanowiskach nisko płatnych i uciążliwych. Potem po 15-20-30 latach wracają do domu i rząd nie musi przejmować się ich losem. Dostają też nieporównywalnie mniej kasy.
Gdyby rząd Singapuru pozbył się migrantów i zaczął placić *prawdziwe* stawki za te prace, to wtedy nagle by się okazało, że nie da się utrzymać taki wysoki poziom życia.
26idk12 on
Singapur jest przeciwieństwem wolności w rozumieniu Konfy. To kraj, który się rozwinął dzięki oświeconemu zamordyzmowi władzy, która po niepodległości postanowiła wyplenić wszystkie negatywne rzeczy, dość mocno zmieniając kulturę kraju.
Przecież wysokie mandaty za wyplucie gumy, bardzo drogie i ograniczone możliwości posiadania samochodu czy bezwzględne postępowanie wobec szurii krzywo rozumiejącej wolność to coś przy czym Polska Konfa by płakała tak do 2069 r.
W Polsce smieszkowym odpowiednikiem powstania Singapuru byłoby przymusowe golenie wąsa wszystkim Januszom oraz “social shaming” każdego kto walnie głupote jak Mentzen z innowacjami czy CEO zabierającego dziecku piłkę. Tylko taki prawdziwy, azjatycki social shaming a nie małe oburzenie jak u nas w necie.
Shlomo_U on
Jak to szło? Dom, 2 samochody i grill?
Dom – cała ziemia należy do rządu
2 Samochody – żeby mieć samochód musisz wylicytować od rządu pozwolenie na jego posiadanie (certificate of entitlement)
Zostaje grill, faktycznie spełnienie marzeń konfederaty
Real-Air9508 on
Dobrobyt Singapuru pochodzi z jego lokalizacji, to główna trasa gdzie płyną statki handlowe z Azji. To tak jakby cały ruch statków europejskich handlowych miał trasę przez Trójmiasto. A Pan z konfitury jak każdy polityk ma myślenie życzeniowe i zerową wiedzę o świecie.
BK_0123 on
Singapur jest krajem nie do żucia.
Szydl0 on
Ten komentarz jest taki sobie. To że jedna dziedzina jest rozwiązana w ten sposób nie zmienia faktu, że reszta gospodarki jest silnie wolnorynkowa i to raczej to właśnie przyczyniło się do silnego rozwoju.
Free-Design-9901 on
Którędy Wipler planuje puścić 20 wielokrotności światowego handlu, żeby Polska dorównała Singapurowi?
Cheesecake_Shoddy on
“Aż 22% PKB pochodzi z publicznych przedsiębiorstw”??
No do tego muszę się przywalić. Aż 22%? Jak na standardy państw rozwiniętych to jest tylko 22%. W Europie standardem jest przedział 40-50%. Polska akurat plasuje się w czołówce i wydatki publiczne to aż 50% PKB
Mysibrat on
Wydało się.
Successful-Title-622 on
Słuchałem ostatnio podcast, w którym przedstawiono postać Lee Kuan Yew(ojca założyciela państwa) oraz to jak Singapur powstawał i się rozwijał. Wiele ciekawych wątków wartych wdrożenia np. w naszym kraju, ale jeszcze więcej przerażających, które na pewno w Europie by nie przeszły.
13 commenti
Aby się Wiplerowi ziścił taki kapitalizm w Polsce. Krzyk jaki to komunizm, socjalizm i atak państwa na wolność będzie cudowny.
Nie rozumiem trochę gdzie tu Wipler sobie zaprzecza. Posiadanie ziemi przez państwo nie wyklucza wolnego rynku jeśli chodzi o wymianę usług i zakładanie nowych działalności. Nawet napisał o „silnym państwie”.
Znam ludzi, którzy wspierają Konfę za ich “wolnorynkowość”. Teraz pytanie, czy serio tacy ludzie mają świadomość, że politycy których wspierają nie mają zielonego pojęcia na czym ten koncept polega?
Jeszcze warto dodać, że 30% mieszkańców kraju to cudzoziemcy. Dobrobyt Singapuru w dość znacznej mierze opiera się na tanich pracownikach z Azji, którzy pracują na prawie wszystkich stanowiskach nisko płatnych i uciążliwych. Potem po 15-20-30 latach wracają do domu i rząd nie musi przejmować się ich losem. Dostają też nieporównywalnie mniej kasy.
Gdyby rząd Singapuru pozbył się migrantów i zaczął placić *prawdziwe* stawki za te prace, to wtedy nagle by się okazało, że nie da się utrzymać taki wysoki poziom życia.
Singapur jest przeciwieństwem wolności w rozumieniu Konfy. To kraj, który się rozwinął dzięki oświeconemu zamordyzmowi władzy, która po niepodległości postanowiła wyplenić wszystkie negatywne rzeczy, dość mocno zmieniając kulturę kraju.
Przecież wysokie mandaty za wyplucie gumy, bardzo drogie i ograniczone możliwości posiadania samochodu czy bezwzględne postępowanie wobec szurii krzywo rozumiejącej wolność to coś przy czym Polska Konfa by płakała tak do 2069 r.
W Polsce smieszkowym odpowiednikiem powstania Singapuru byłoby przymusowe golenie wąsa wszystkim Januszom oraz “social shaming” każdego kto walnie głupote jak Mentzen z innowacjami czy CEO zabierającego dziecku piłkę. Tylko taki prawdziwy, azjatycki social shaming a nie małe oburzenie jak u nas w necie.
Jak to szło? Dom, 2 samochody i grill?
Dom – cała ziemia należy do rządu
2 Samochody – żeby mieć samochód musisz wylicytować od rządu pozwolenie na jego posiadanie (certificate of entitlement)
Zostaje grill, faktycznie spełnienie marzeń konfederaty
Dobrobyt Singapuru pochodzi z jego lokalizacji, to główna trasa gdzie płyną statki handlowe z Azji. To tak jakby cały ruch statków europejskich handlowych miał trasę przez Trójmiasto. A Pan z konfitury jak każdy polityk ma myślenie życzeniowe i zerową wiedzę o świecie.
Singapur jest krajem nie do żucia.
Ten komentarz jest taki sobie. To że jedna dziedzina jest rozwiązana w ten sposób nie zmienia faktu, że reszta gospodarki jest silnie wolnorynkowa i to raczej to właśnie przyczyniło się do silnego rozwoju.
Którędy Wipler planuje puścić 20 wielokrotności światowego handlu, żeby Polska dorównała Singapurowi?
“Aż 22% PKB pochodzi z publicznych przedsiębiorstw”??
No do tego muszę się przywalić. Aż 22%? Jak na standardy państw rozwiniętych to jest tylko 22%. W Europie standardem jest przedział 40-50%. Polska akurat plasuje się w czołówce i wydatki publiczne to aż 50% PKB
Wydało się.
Słuchałem ostatnio podcast, w którym przedstawiono postać Lee Kuan Yew(ojca założyciela państwa) oraz to jak Singapur powstawał i się rozwijał. Wiele ciekawych wątków wartych wdrożenia np. w naszym kraju, ale jeszcze więcej przerażających, które na pewno w Europie by nie przeszły.