Share.

9 commenti

  1. mikelson_6 on

    Propagandowe studzenie oczekiwań Polaków w prorządowych mediach jedzie pełną parą. Już mamy cieszyć się z 4000 na rękę i nie narzekać xD. A bogole 7k netto i więcej niech płacą domiar podatku jak Zandberg i Lewica by chciały

  2. ScriptureDaily1822 on

    4k na rękę to nie jest klasa średnia, ale zgadzam się że mieszkanie na siłę w warszafce jest głupie. Jak ktoś jest warszawiakiem to jeszcze pół biedy, ale jak ktoś się przeprowadza tylko po to, żeby żyć od 10 do 10 zamiast zostać gdzieś, gdzie wynajem mieszkania kosztowałby połowę tego co w stolicy to jednak trochę pqtologia

  3. No dobra, przeczytałem, i w sumie się zgadzam: jak masz dom po rodzicach albo mieszkanie po babci (które wynajmujesz), to może się żyć całkiem spoko dorabiając czasami tu i tam. Ale to, że ludzie ze wsi nie biorą kredytów to już jest niezła bzdura.

  4. _Wookie88_ on

    Fajnie fajnie ale żadnych konkretów liczbowych, ile Ci ludzie mają lat, ile im zostaje, ile mają oszczędności. Więc nawet porównać nie ma do czego.

  5. HandfulOfAcorns on

    > Kwota, którą tam zarabia, nie pozwoliłaby mu wejść do klasy średniej — w przypadku jego gminy próg wynosi 3768 zł.

    Przecież to jest praktycznie pensja minimalna. Ja rozumiem, że na bezrybiu i rak ryba, ale nie bądźmy śmieszni, klasa średnia nigdzie nie może zaczynać się od minimalnej.

  6. SocketByte on

    >W przeciwieństwie do wielu ludzi mieszkających w dużych miastach nie musieli brać kredytów hipotecznych.

    >

    >Beata mieszkanie odziedziczyła po rodzicach, Tomasz — po rodzicach i dziadkach. Andrzej po ślubie wprowadził się do teściów i dopóki ci żyli, mieszkali we czworo.

    Ale co to ma do argumentu duże miasta vs małe miasta? Jak ktoś ma nadzianych starych i może sobie z nimi mieszkać do usranej to i w dużym mieście sobie poradzi xD

  7. piokerer on

    Mi też warszawiaki mogą zazdrościć że nie mieszkam w warsz*wie

  8. marc_the_hitchhiker on

    > 4000 zł. A taka kwota — według szacunków Business Insider Polska na podstawie najnowszych danych GUS — wystarczy, by móc o sobie mówić “należę do klasy średniej”.

    Klasyczny absurd libkowych mediów. Kwoty nie definiują czy ktoś jest klasą średnią. Klasa średnia to ci, którzy żyją godnie i oszczędzają, więc po latach pracy stać ich na dom lub wygodne mieszkanie, nowy samochód, fajne wakacje, itp. To będzie zupełnie inna kwota dla Warszawy, niż dla Kielc albo Pcimia. To będzie inna kwota dla singla z mieszkaniem po babci, niź dla rodziny 2+2 na wynajmie. Porównywanie kwotowo nie ma sensu.

    Uprzedzając pytania. Klasa wyższa to, w mojej ocenie, ludzie którzy zaczynają mieć realny pasywny przychód i kapitał zaczyna pracować na szybsze zdobywanie oszczędności. Dlatego dużo lepszym wyznacznikiem do jakiej “klasy” ktoś należy jest kapitał, a nie dochody z pracy.

  9. NefariousSINNER on

    Co za głupi artykuł. Pierwszy paragraf i pierwszy idiotyzm. 4k netto na rękę w mieście powiatowym to ok hajs? Klasa średnia? Przecież żaden bank nie da Ci kredytu hipotecznego, a na wpłatę własną będziesz zbierał 10 lat minimum. W sensie jak masz swoje spłacone mieszkanie, albo spadkowe, ewentualnie mieszkasz z rodzicami i płacisz im śmieszny pieniądz, to jest “ok”. W małych miastach są wysokie czynsze w spółdzielniach, tak po prostu. U mnie w bloku za metraż 52m2 to 850 złociszy + prąd i internet. Co za bzdury ten człowiek pisze.

    Wynajem kawalerki u mnie w mieście (do 100k mieszkańców, miasto powiatowe) to całościowe koszty zamykają się w około 2,2-2,5k, zależnie od lokalizacji. A wynajmu mieszkań mniejszych w starym budownictwie praktycznie nie ma. Są mieszkania 40-60+m2 na wynajem i dochodzą do 3k czasami, pomimo starego bloku. Pokojów na wynajem w zasadzie brak, a w 90% ogłoszeń poszukują “studenta/studentki” albo kobiety. W dodatku takie lokalizacje obskurne, że masakra. Czasami znajdują się “mieszkania” na wynajem, zlokalizowane w piwnicach domków jednorodzinnych wysranych na takich uliczkach miasta, że bez samochodu zginiesz, bo takie zadupie. Wtedy jest taniej, ale za cenę wszystkiego innego, bo komfort nory w ziemi jest słaby. A one często wyglądają gorzej niż mieszkanie po babci PRLowskie w bloku z płyty.

    Czy jak zostaje ci z tych 4k netto 1000-1500 na życie to jesteś klasą średnią? Przecież to życie od 1 do 1 z wieloma problemami.

    Heh rolnicy nie biorą kredytów? Bzdura kompletna. Rolnicy biorą masę kredytów.

    Gościu zapodał sobię tezę, a potem znalazł specyficznych ludzi, którzy mu tą tezę podtrzymali. Dodatkowo najpierw piszę o 4k netto, a potem podaje przykłady ludzi, którzy zarabiają 6k netto, posiadają własne mieszkanie i nie mają nikogo prócz siebie na utrzymaniu. 6k netto z własnym mieszkaniem to jednak zupełnie inne realia niż 4k netto na wynajmie. To dwa różne światy.

Leave A Reply