

Per quanto mi riguarda, non ero entusiasta degli Snack al Bacon, le migliori patatine condite. Anche gli hot dog di Chio erano ottimi e costavano solo PLN 0,80! Ahhh, questi prezzi e questi sapori… Mnimmm. E quali sono state le tue patatine migliori?
https://www.reddit.com/gallery/1oc81lw
di Low_Jacket5854
21 commenti
Lays ogórkowe, przysnacki grzybki, stare masło z solą z wiejskich ziemniaczków, stare lays kurczak z przyprawami, piłki zielona cebulka z cheetosow
W Dealz można kupić snacki, którym bardzo blisko jest do tych bekonowych. To oczywiście nie to samo, ale zawsze to coś 🙂
https://preview.redd.it/pecp2plcmfwf1.png?width=240&format=png&auto=webp&s=9fe4ff2983968b9c6ad1dc3e091315cfe1d3c68a
OP ale zes mi w nostalgie zasadzil tymi Bacon Snakami! 👍
Cheetosy cebulowe w kształcie piłek były najlepsze.
A maczugi keczupowe? 😀 50 groszy w sklepiku szkolnym
Ale za to że nie ma Chio Chipsów ostrych paprykowych to ktoś powinien pójść siedzieć!
Jestem być może jedną z pięciu osob w Polsce, która pamięta coś takiego jak Opycha grzybowa i o smaku pizzy. To było nieziemskie.
nigdy im nie wybaczę wycofania lays wasabi 🙁
https://preview.redd.it/ak5slv67ofwf1.jpeg?width=327&format=pjpg&auto=webp&s=7bd9e6dc78aab70199a6c0226f6f32315c622f7e
Zapiekanki czosnkowe z nieistniejącego już dworca PKS we Wrocławiu.
– baton Rekord od Wedla – proszę mi nie mówić, że to Snickers, bo Rekord był inny, bardziej karmelowy;
– czipsy Ruffles – tak, wiem, że są gdzieś tam na zachodnich rynkach dostępne;
– kwadratowe hamburgery w McDonald’s na jakiś event meksykański – jestem jedyną osobą w kraju która je pamięta, nigdzie w całym internecie nie ma o tym choćby wzmianki, jakiegoś śladu po newsach na ten temat, grafikach, promocyjnych materiałach, no po prostu kurwa nic, a było to jakoś między 2003-2006. Drwal z guacamole to był powrót do tamtego smaku;
– gumy Mino firmy Kent;
– batoniki NO NAME;
– batoniki Mars Delight;
– napój Lift;
– batonik Snickers Cruncher;
– Chio Chips paprykowe;
– Cherry Coke w oryginalnej puszce;
– browar z Tesco
https://preview.redd.it/ghcgzzjrpfwf1.jpeg?width=526&format=pjpg&auto=webp&s=3ed200f49dd4ebd97fcfe7c37c1ff740b119e9d7
Nwm czy ktoś kojarzy, ale ok. 2010, +/- 2 lata, w zime laysy wypuściły smak w błękitnej, świątecznej oprawie graficznej o smaku w stylu “zimowa pieczeń” czy coś w tym stylu. Do tego zimowa nestea z białą nakrętką. Mistrzostwo.
Gwoli refleksji, z perspektywy czasu niezwykle się cieszę, że mogłem być konsumentem na początku lat 2000. Takie lays’y co sezon eksperymentowały z nowymi smakami, słodkie napoje również, np. jupik. Za dzieciaka punktem honoru było spróbowanie każdego jednego smaku. Dodatkowo te wszystkie znajdźki, tazosy w cheetosach, karty w chipiqao, pieniądze w lays’ach.
Na pewno wyrobiło to w wielu młodych osobach niezdrowe nawyki i mocno napędziło powszechny konsumpcjonizm, ale z plusów, to pozwala teraz bardziej krytycznie patrzeć na obecne formy marketingu i podejmować lepsze decyzje. Wczesne zachłyśnięcie się dostępem do wszystkie teraz rzutuje na lepszych decyzjach konsumenckich.
A tak naprawdę to nudzę się w pracy i gadam pseudo-mądre kocopoły. Trzymajcie się miśki.
To na pewno nie nostalgia tak mocna jak pozostałe komentarze, ale strasznie brakuje mi Laysów Salsa. Były dostępne wyłącznie w Tesco, a Tesco wyniosło się z Polski na początku 2020
https://preview.redd.it/36uudw0yqfwf1.png?width=257&format=png&auto=webp&s=1ddd1ac7b7a67cd5f6fdc2e5e12ce404118de9c3
>Dla mnie nie było mocnych na Bacon Snaki najlepiej doprawione chipsy.
W tygodniu hiszpańskim w Lidlu pojawia się “przekąska kukurydziana o smaku BBQ”. Na opakowaniu napis: *Tiras de maíz*. Może ci podejdzie.
https://preview.redd.it/11r3rfjdrfwf1.jpeg?width=394&format=pjpg&auto=webp&s=13a2b3b18ae21238198916731188e6ac84a758c2
Kupiłem bardzo podobne boczkowe sa w biedrze
Mmmmm pychota. Dzięki OPie ^^
+1
Wiele rzeczy mógłbym wymieniać, ale szczerze to najbardziej brakuje mi smaku starej coli z biedronki i tych chipsów
https://preview.redd.it/4l03iutkxfwf1.png?width=1080&format=png&auto=webp&s=37020d3dcafc393b1ec8558f3cca687a8e843639
Lat około 21-22 temu były w sklepach dostępne Mr.Snaki o smaku keczupu, wyglądały jak cheetosy serowe. Były to najlepsze chemiczne chrupki keczupowe jakie jadłem w życiu. Do dzisiaj poszukuję zdjęcia tej paczki, by udowodnić sobie, że istniały, a nie były halucynacją xD.
No, przepisy na star foodsy powinny być przetrzymywane gdzieś w muzeum narodowym.
Doslownie wczoraj o hot doggowych czipsach mowilam do meza. Pokazywalam mu tez te w ksztalcie pizzy i hamburgerow. Teraz takich cudow brakuje.