
Recentemente, le discussioni sul calo del tasso di fertilità in Polonia sono diventate sempre più comuni, di solito le ragioni principali sono la mancanza di alloggi disponibili e i cambiamenti socio-culturali.
Tuttavia, ho cominciato a chiedermi quanto questo sia influenzato dal crescente numero di single e dal generale sentimento di solitudine tra i giovani (purtroppo non ho dati precisi a riguardo, a parte l’articolo di Custode).
Ho l’impressione che qui giochi un ruolo importante la superficialità del rapporto, che risulta, tra l’altro, da Con:
•operazioni di applicazioni di incontri e social media che fanno soldi con la solitudine umana •mancanza di regolamentazione sugli algoritmi che, invece di connettere le persone, si concentrano sul mantenerle nell’applicazione il più a lungo possibile.
Inoltre, la cosa non è facilitata dalla mancanza di luoghi sociali moderni dove incontrare facilmente persone (esistono laboratori, hobby, ecc., ma sono troppo pochi se si confronta, ad esempio, con il numero di chiese che un tempo fungevano da spazi sociali).
Alcune idee che potrebbero aiutare:
•Regolamenti per i social media e le applicazioni di appuntamenti – ad es. l’obbligo di rendere pubblici i principi di funzionamento degli algoritmi e il divieto di paywall che limitano le possibilità di instaurare rapporti.
•Sostegno alle iniziative sociali locali attraverso sussidi ai comuni per l’organizzazione di incontri, eventi e la creazione di spazi sociali moderni.
•Programmi di immigrazione che potrebbero aiutare a pareggiare la struttura demografica all’età chiave di 18-40 anni (il numero di cambiamenti di vita è quindi il più alto, così come l’impatto sulla demografia).
Cosa ne pensi? Hai altre idee?
di Big_Savior
12 commenti
Kiedyś broniłam apek randkowych, bo znam wiele małżeństw które się na nich poznały. Ale dziś rozumiem że ich algorytm jest bezlitosny. Apka która żyje z tego że jesteś samotny nie ma interesu w tym byś odszedł do stałego związku. Zrobi wszystko byś wrócił.
przyczyny samotnosci w XXI wieku: kapitalizm, parcie na indywidualizm, egoizm/egocentryzm
z tymi aplikacjami to wiesz, że w krajach europejskich kobiety stanowią tylko 10-20% użytkowników? A ile z tych kont kobiet to boty albo instagramerki które traktują to jako reklamę konta to można się spodziewać że nie mało.
Tam już głównie siedzą faceci i krzyczą na chmury
Główny problem z apkami to nie algorytm ani żaden spisek, tylko niechęć kobiet do zakładania kont tam. Mają prawo nie chcieć, żadne wygibasy z algorytmem tego nie przeskoczą.
Samorządy już organizują imprezy i dopłacają do miejscówek, tyle że znowu, nie zmusisz kobiet zeby wystawiły sie na podryw.
Programy imigracyjne – niepotrzebne. Nierównowaga nie jest problemem, bo wśród mężczyzn jest znacznie wiecej osób które określamy jako żule, NEETy itp. Tacy ci nikogo nie zaklepują, to żadna konkurencja.
Nie wiem jakie procesy myślowe zaszły, zeby połączyć spadek dzietności z ‘brakiem regulacji nad algorytmami’
Dlaczego uważasz że samotność jest problemem?
Wywłaszczenie kościołów.
Może niepopularna opinia, ale… o ile nie siedzisz na jakieś zabitej dechami wiosce, gdzie nie ma ludzi płci przeciwnej w Twoim wieku (już nie mówię o LGBT, bo z tym jeszcze ciężej trafić z wiadomych względów), nie masz jakichś wybitnie dziwnych preferencji co do partnera i wychodzisz do ludzi (albo nawet poznasz kogoś np. w grze, znam całkiem liczne małżeństwa tego typu), a jakoś nie możesz znaleźć partnera pomimo wysiłku, to WIEDZ, ŻE COŚ SIĘ DZIEJE.
Inna sprawa, że możesz nie znaleźć partnera idealnego, ale przeciętnych osób do standardowego związku znaleźć idzie, będąc przeciętnym człowiekiem.
1. Pomysł niby spoko, ale zobacz jaki jest teraz problem z ogarnięciem sociali 2. Pomysł bez sensu, nikt młody się nie zjawi, tylko ludzie po 40-stce 3. No to masz taki program na zachodzie europy, kobiety są przeszcześliwe
dla mnie osobiście największą przeszkodą był zawsze brak okazji. udało mi się jakoś grupę znajomych zebrać, bo pracujemy w tej samej firmie, ale załóżmy że nie miałem takiego szczęścia. jest piątek, kończę robotę i jestem gotów podjąć jakieś kroki żeby kogoś poznać, więc się zbieram i idę…. gdzie?
nie wiem w czym problem, wystarczy iść na kurs tańca albo pograć w planszówki. zamykam temat.
Eh, nie wiem czy to pomoże. Z doświadczenia osoby raczej samotnej, nigdy nie będącej w związku widzę że po prostu jest tak, że największą przeszkodą dla osób takich jak ja często są inni ludzi- to znaczy mało kto nas zaprasza, ciężko się wbić w już istniejące grupy, nie mamy dookoła osób dostępnych do związku i tak to jest. A po czasie człowiek traci motywację by robić cokolwiek. Ale eksperci ci powiedzą jak łatwo jest wejść w wiązek, no jak to ,,dotknij trawy” ha ha, po prostu znajdź sobie przyjaciół- wiem że brzmię ponuro i marudnie ale to naprawdę denerwuje, frustruje i przygnębia bo lata mijają a nic się nie zmienia. ,,Ciesz się sobą, kochaj siebie”- tak to też ważne ale miłoby by było chociaż raz poczuć się atrakcyjną, kochaną, że komuś zależy. W moim przypadku to jeszcze cały ten mój ,,problem” sprawia że czuje się bardzo nie-kobieco, jakbym odstawała od innych kobiet, czuje się jak dziecko w śród moich znajomych i innych bo ja nawet chłopaka za rękę nie trzymałam. Niby znoszę to ale po prostu po ludzku mi przykro. Miło by było gdyby ktoś umiał sensownie rozwiązać problem samotności, ale to nie jest łatwe i mam wrażenie że wszystkie starania są bardzo krótkowzroczne i naprawdę nie rozumieją istoty problemu